Przejdź do głównej zawartości

Specter

specter.jpg

Specter nie jest typowym Fixerem, który ładną buźką i gadanym załatwia interesy. Specter to milczący typ, który twarz ukrywa pod kaskiem - jeśli w ogóle pod nim jest jakaś twarz, bo nikt go nigdy bez niego nie widział. Ubrany w opancerzoną kamizelkę, bojówki, militarne buty i skórzany trencz, wygląda jakby ktoś go wyciągnął z komiksu o super-bohaterach walczących z neonazistami.

Pozycja: Głowa Czarnej Skrzynki.

Rola: Fixer.

Pochodzenie: Ulica / Najemnicy.

Zajęcie: Właściciel baru Czarna Skrzynka, pośrednik zleceń i strażnik dyskrecji. Specter nie sprzedaje każdej roboty każdemu. Dobiera ludzi do zadań tak, żeby interes się domknął, a smród nie wrócił pod jego drzwi.

Specter ma niewielką grupę podwładnych i kontaktów, ale rzadko pokazuje pełen zasięg wpływów. Na miejscu dysponuje barem, personelem, zapleczem, reputacją oraz ludźmi, którzy wiedzą kiedy patrzeć w inną stronę.

  • Jane Doe robi za ochronę, infiltrację i cichą rękę tam, gdzie trzeba wejść bez rozgłosu.
  • Bernadette trzyma bar żywy, słucha rozmów i wie, kto pije z nerwów, a kto z przyzwyczajenia.
  • Old Man Jack działa jako kurier i informator z ulicznym wyczuciem weterana.
  • X-Ray daje dostęp do ripperdockich przysług, brudnej medycyny i kontaktów po stronie byłego Maelstromu.

Największym zasobem Spectera jest jednak zasada Czarnej Skrzynki: to, co trafia do środka, nie wychodzi na zewnątrz bez jego zgody.

Specter chce zdobyć szacunek i wzbudzać strach, ale nie dla ego. Potrzebuje reputacji człowieka, którego zasad się nie łamie, bo tylko taka reputacja utrzymuje Czarną Skrzynkę neutralną w mieście pełnym gangów, korpów i desperatów.

Drugim celem jest kontrola nad przepływem informacji. Specter nie musi rządzić Charter Hill ani Night City. Wystarczy mu wiedzieć, kto szuka pracy, kto szuka zemsty, kto kłamie i kto właśnie popełnił błąd na tyle duży, że można na nim zarobić.

Ludzie są dla niego narzędziami, którymi można się posłużyć, ale dobrych narzędzi się nie niszczy bez powodu. Specter jest zimny, oszczędny w słowach i niemal niemożliwy do odczytania, lecz wobec stałych bywalców i sprawdzonych krawędziarzy trzyma się własnego kodeksu.

Nie ufa nikomu od razu. Zaufanie u Spectera nie jest emocją, tylko bilansem: ile razy ktoś dotrzymał słowa, ile razy przyniósł kłopoty i czy potrafił milczeć, kiedy milczenie było częścią zapłaty.

W zwykłym konflikcie Specter najpierw ignoruje śmiecia. Jeśli ktoś naruszy zasady lokalu, zaatakuje słownie jednym krótkim zdaniem albo gestem, po którym Jane zaczyna się poruszać. Jeśli ktoś zdradzi Czarną Skrzynkę, sprzeda klienta albo sprowadzi korporacyjny ogon pod drzwi baru, Specter przestaje negocjować.

Jest zdeterminowany i gotów nagiąć zasady, żeby utrzymać bezpieczeństwo lokalu oraz własną reputację. Nie szuka wojny, ale jeśli wojna przyjdzie do Czarnej Skrzynki, zrobi z niej przykład dla następnych.

  • Pierwsze wrażenie: milcząca sylwetka w kasku i trenczu, stojąca trochę za długo w miejscu, gdzie nikt rozsądny nie staje plecami do sali.
  • Głos: niski, przefiltrowany przez kask; krótkie zdania, zero pogawędek.
  • Gest: zamiast grozić, odwraca głowę o kilka stopni w stronę osoby, która właśnie popełniła błąd.
  • Użycie w scenie: daje zlecenie, ostrzega przed konsekwencjami, ucina chaos w barze albo przypomina ekipie, że dyskrecja jest częścią ceny.