Old Man Jack

Jack jest weteranem niejednej akcji i niejednej wojny korporacyjnej. W końcu ma na karku 79 lat. Niepozorny i celowo przypominający bezdomnego, Jack jest uosobieniem powiedzenia “uważaj na starszych w zawodzie, w którym rzadko ktoś dożywa sędziwego wieku”. Co prawda w tej chwili robi głównie za kuriera i informatora, ale kiedy Jack wyciąga spluwę, to nie po to żeby się nią pochwalić. Na Twoje szczęście, Jack ma świętą cierpliwość, choć lont krótki.
Pozycja: Członek Czarnej Skrzynki.
Rola: Nomada.
Pochodzenie: Nomadzi / Najemnicy.
Zajęcie: Kurier, informator i stary kontakt od tras, których nie ma w żadnym aktualnym systemie nawigacji. Jack wie, gdzie kamera nie działa od sześciu lat, który wiadukt nadal trzyma się tylko dlatego, że nikt nie powiedział mu, że powinien runąć, i komu zapłacić, żeby kontener zniknął na dwa dni.
Jack dysponuje głównie sobą, starym autem, bronią, pamięcią i siecią kontaktów rozrzuconych po drogach, warsztatach, postojach nomadów i miejscach, które oficjalnie nie istnieją. Nie ma podwładnych, ale ma ludzi, którzy nadal odbierają, gdy dzwoni.
Jego największym zasobem jest doświadczenie. Przeżył korpowojny, zasadzki, zdrady, złe kontrakty i młodych gniewnych, którzy byli pewni, że refleks zastąpi rozsądek. Jeśli Jack mówi, że jakaś trasa śmierdzi, to znaczy, że gdzieś już widział podobny układ trupów.
Jack chce odzyskać to, co mu się należy: spokojne ostatnie lata, własne tempo i prawo do wybierania, komu jeszcze pomoże. Nie szuka już wielkich akcji ani sławy. Sława zabiła większość ludzi, których znał.
Ma też cichy cel mentora: uratować, jeśli to możliwe, kogoś młodszego przed głupią śmiercią. Nie będzie o tym mówił wprost. Zamiast tego rzuci kluczyki, poda alternatywną trasę albo burknie, że „tam się nie jedzie po zmroku, chyba że chcesz wrócić jako zawartość worka”.
Nastawienie
Dział zatytułowany „Nastawienie”Jack lubi prawie wszystkich, dopóki nie zaczynają zachowywać się jak idioci. Ma cierpliwość starego człowieka, który widział wystarczająco dużo, żeby nie reagować na każdą prowokację, ale też wystarczająco krótki lont, żeby uciąć rozmowę, zanim ktoś zrobi coś naprawdę głupiego.
Nie ufa korporacjom, mundurom ani ludziom, którzy za szybko mówią „zaufaj mi”. Do krawędziaży ma miękkie miejsce, choć okazuje je głównie przez marudzenie, poprawianie planów i obraźliwe porady, które zwykle ratują skórę.
W konflikcie Jack najpierw zignoruje śmiecia. Potem zaatakuje słownie, zwykle tak sucho, że przez chwilę nie wiadomo, czy to była obelga, diagnoza czy testament. Jeśli ktoś dalej naciska, Jack nie wyciąga broni po to, żeby straszyć.
Jest zdeterminowany, ale nie samobójczy. Jeśli może rozwiązać problem objazdem, przekupstwem, telefonem albo cierpliwym czekaniem w bramie, zrobi to. Jeśli ktoś zagrozi ludziom Czarnej Skrzynki albo młodym, których uznał za „swoich durniów”, jest gotów nagiąć zasady i przypomnieć wszystkim, dlaczego starych weteranów nie sprawdza się dla sportu.
Przy stole
Dział zatytułowany „Przy stole”- Pierwsze wrażenie: stary, brudny, niepozorny człowiek wyglądający bardziej jak bezdomny niż zawodowiec; dopiero spojrzenie i sposób trzymania rąk zdradzają, że stale mierzy odległości.
- Głos: zachrypnięty, powolny, z suchym humorem; mówi jak ktoś, kto nie musi udowadniać, że ma rację, bo trupów z błędnych decyzji widział już za dużo.
- Gest: drapie siwy zarost, poprawia czapkę albo stuka palcem w mapę dokładnie tam, gdzie zacznie się problem.
- Użycie w scenie: może dostarczyć paczkę, ostrzec przed zasadzką, znaleźć trasę przez martwą strefę, rozpoznać stary korporacyjny schemat albo powiedzieć ekipie brutalną prawdę, zanim zrobi to ktoś z karabinem.